poniedziałek, 28 listopada 2016

SKIN79: kultowe kremy BB- pink, orange, gold

Witajcie,
w ostatnim poście wspominałam Wam, że już wcześniej robiłam zamówienie na stronie SKIN79. Dlatego też, dziś chciałam się podzielić z wami moją zbiorową mini recenzją kultowych koreańskich kremów BB właśnie z firmy SKIN79. Krem BB jest to produkt pielęgnacyjny do cer wymagających, a nie tak jak z reguły myślimy, że jest to krem plus korektor bądź podkład. Prawdziwe koreańskie kremy BB  różnią się od tych, które są produkowane w Europie- głównie swoimi właściwościami pielęgnacyjnymi. Kremy od Skin79 mają zwykle SPF 30 i wyżej, a także posiadają w składzie substancje wybielające przebarwienia, nawilżające oraz przeciwzmarszczkowe.
Kremy te są dość kosztowne, dlatego decydując się na zakup pełnowymiarowego produktu chciałam najpierw przetestować próbkę kremu, by sprawdzić czy moja cera polubi się właśnie z tym kremem. Jest wrażliwa i nie wszystkie produkty jej odpowiadają, SKIN79 mini Kremy BB daje nam możliwość przetestowania kremu przed jego zamówieniem. Próbki choć wyglądają na małe to są wydajne. Wystarczy niewielka ilość produktu, aby nałożyć go  na całą twarz.


Zestaw jaki dotarł do mnie zawierał 3 mini produkty:

1. SKIN79 MINI Hot Pink Super+ Beblesh Balm Triple Functions - pojemność 7g.
2. SKIN79 MINI Super+ Triple Functions BB Cream (Orange) - pojemność 7g
3. SKIN79 MINI VIP Gold Super Plus BB Cream- pojemność 7 g.



SKIN79 Hot Pink Super+ Beblesh Balm Triple Functions (różowy)


Przeznaczony dla cery poszarzałej, tłustej, przebarwionej. Matte Finish Melting Formula daje naturalne, pudrowe wykończenie makijażu. Podwyższony filtr SPF30 chroni skórę przed promieniowaniem. Krem BB Hot Pink działa wybielająco i przeciwzmarszczkowo.


SKIN79 Super+ Triple Functions BB Cream (pomarańczowy)


Lekka formuła oraz żółte tony nadają skórze jednolity odcień, staje się gładka, świeża i promienna. Krem posiada kompleks regulujący pracę gruczołów łojowych, jest więc idealną propozycją na lato. Pomaga zachować zdrowy wygląd skóry, ponadto posiada wysoki filtr przeciwsłoneczny SPF50+PA+++ Wysoka zawartość naturalnych olejów utrzymuje skórę jędrną i nawilżoną, ekstrakty roślinne mają działanie przeciwzmarszczkowe. Fitosfingozyna wzmacnia barierę ochronną naskórka i działa kojąco na niedoskonałości, również przeciwdziała powstawaniu nowych wyprysków czy zaskórników. Cermidy uzupełniają barierę lipidową dzięki czemu wzrasta wilgotność w skórze.


SKIN79 VIP Gold Super Plus BB Cream (złoty)


3-funkcyjny krem BB o przyjemnej gładkiej teksturze i odżywczej formule. Przeznaczony dla cery poszarzałej, suchej i zniszczonej. Dostarcza skórze nawilżenia i zatrzymuje wysoki poziom wilgotności. Adenozyna oraz koenzym Q10 poprawią elastyczność skóry. Podwyższony filtr SPF30 chroni skórę przed promieniowaniem.

Według mnie nie ma dużej różnicy (pomijając odcień) pomiędzy różnymi wersjami tego kremu. Wszystkie 3 wersje, jakie miałam czyli: różowa, pomarańczowa i złota są do siebie bardzo podobne. Mianowicie są treściwe, ale nie ma problemu z ich rozprowadzeniem - pod palcami zachowują się jak zwykły krem. Nakładam je na twarz gąbeczką Real Techniques i na skórze wyglądają bardzo naturalnie. Zatem są bardzo komfortowe w noszeniu, nie podkreślają suchych skórek, nie przesuszają skóry. Mają bardzo dobre krycie i po nałożeniu kremu na twarz ładnie stapiają się z cerą. Kolejnym plusem jest to, że wytrzymują na skórze cały dzień, a jak już się ścierają to ścierają się równomiernie. Posiadają również wysoki filtr co chroni naszą skórę przed promieniowaniem, a tym samym przed starzeniem się skóry,
Mi osobiście najlepiej odpowiadał krem pomarańczowy, głównie ze względu na odcień kremu i nawilżanie. Stosując tą wersję miałam wrażenie, że nawilżenie jest większe w porównaniu do dwóch pozostałych. Jednakże na chwilę obecną jakoś nie zamierzam zakupić pełnowymiarowego produktu.

Miałyście, testowałyście kremy BB ze Skin 79? Napiszcie jaka jest wasza opinia na ich temat.
Pozdrawiam- Madzia :)

czwartek, 24 listopada 2016

Nowości ze SKIN79- pielęgnacja :)

Hej, hej :)
Po lekturze książki "Sekrety urody Koreanek. Elementarz pielęgnacji" autorstwa Charlotte Cho zachłysnęłam się koreańską pielęgnacją i coraz mocniej zaczęłam się wgłębiać w kosmetyki produkowane właśnie w Korei. Firmą, która mnie zainteresowała była firma SKIN 79. Już kilka razy wspominałam wam o tych kosmetykach i wiele dostałam pytań na ich temat, dlatego jestem i pokrótce wam coś opowiem.



Zamówienie widoczne na zdjęciu jest moim drugim zamówieniem. Pierwszym razem zamówiłam 2 maseczki w płachcie i próbki kremów BB, teraz zamówiłam 3 produkty do pielęgnacji twarzy i ciała. Zapraszam do mojej mini recenzji tych produktów :)





Opis producenta:
"SKIN79 Rose Waterfull Mask 75 ml.
Cudownie relaksująca maska do twarzy,
która podczas snu delikatnie złuszcza skórę,
wybiela ją i głęboko nawilża, po to,
byś rano mogła cieszyć się zdrową cerą pełną naturalnego blasku.
Woda z róży damasceńskiej zapewni natychmiastowy wzrost wilgoci w skórze.
Delikatne kwasy AHA
rozpuszczają martwe komórki naskórka,
wygładzając strukturę skóry a także kontrolując wydzielanie sebum.
Woda różana jest bogata w bioflawonoidy, m.in.
kwercynę oraz lotne olejki eteryczne. 
Działa antyseptycznie, przeciwzapalnie i kojąco.
Oczyszcza, poprawia napięcie skóry, nadaje jej zdrowy koloryt. 
Sposób użycia:
wieczorem, po oczyszczeniu twarzy i użyciu tonera
nakładamy Rose Waterfull Mask.
Warstwa nie może być zbyt gruba.
Pozostawiamy do wchłonięcia.
Rano maskę zmywamy i ponownie tonujemy skórę.
Stosować dwa razy w tygodniu."


Maseczkę (jak również pozostałe produkty) używam od 3 tygodni. Zauważyłam poprawę stanu skóry. Różana maseczka ma piękny, delikatny zapach róż. Posiada lekką żelową konsystencję, która się wchłania w skórę i ją nawilża. Maseczkę nakładam zgodnie z zaleceniem producenta - 2 razy w tygodniu na noc: wtorek i piątek. A rano zmywam ją. Zauważyłam, że skóra jest bardziej nawilżona. Rozszerzone pory się zmniejszyły i widać faktycznie ten efekt. Skóra jest oczyszczona i wygląda zdrowo. Również zauważyłam, że wygląda młodziej i promienniej...
Jestem zachwycona jej działaniem, dlatego staram się sumiennie ją stosować.




Opis producenta:
"Skin79 BB Cleanser
Oczyszczająca pianka do twarzy z mikrocząsteczkami tlenu,
które rozjaśniają skórę.
Dostosowana do zmywania kremów BB.
Pozwala na głębokie oczyszczenie skóry usuwając wszystkie
martwe komórki naskórka i pozostałości makijażu.
Jest delikatna i przyjemna w użyciu.
Mimo gruntownego oczyszczania skóry nie podrażnia jej.
Pianka zawiera opatentowany
kompleks OBFN którego zastosowanie sprzyja rozjaśnieniu cery
a skóra staje się odporna na czynniki środowiskowe.
Ekstrakt z nasion Chia i owsa dostarczają wilgoci i utrzymują ją.
Sposób użycia:
emulsję delikatnie nanieść na twarz ( omijając okolicę oczu) i
odczekać około minuty.
Następnie delikatnie
masując zmyć ciepłą wodą.
pojemność: 100 ml."


Skład:
Water, Cocamidopropyl Betaine, Ammonium Lauryl Sulfate, Acrylates Copolymer, Methyl Perfluoroisobutyl Ether, Cocamide DEA, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Polyhydroxystearic Acid, Isononyl Isononanoate, Ethylhexyl Isononanoate, Sodium Cocamidopropyl PG-Dimonium Chloride Phosphate, Butylene Glycol, Maackia Fauriei Stem Extract, Collagen Extract, Onsen-Sui, Hamamelis Virginiana (Witch Hazel) Extract, Phaseolus Radiatus Extract, Sodium Hyaluronate, Simmondsia Chinensls (Jojoba) Seed Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Camellia Japonica Seed Oil, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Opuntia Ficus-lndica Extract, Sansevieria Trifasciata Leaf Extract, Punica Granatum Fruit Extract, Ficus Carica (Fig) Fruit Extract, MorusAlba Fruit Extract, Ginkgo Biloba Nut Extract, MorusAlba Bark Extract, LavandulaAngustifo- lia (Lavender) Extract, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Extract, Origanum Vulgare Flower/Leaf/Stem Extract, Thymus Vulgaris (Thyme) Extract, Rosa Canina Fruit Extract, Salvia Hispanica Seed Extract, Avena Sativa (Oat) Meal Extract, Phenoxyethanol, Chlorphenesin, Fragrance, Xanthan Gum


Produktem, który skłonił mnie do złożenia zamówienia w sklepie SKIN79 była właśnie próbka tej pianki do mycia twarzy, którą otrzymałam we wcześniejszym zamówieniu. Próbka na tyle się sprawdziła (jest bardzo wydajna, gdyż niewiele jej potrzeba by umyć całą twarz) i widoczne były efekty, że postanowiłam zakupić produkt pełnowymiarowy. Oczywiście polowałam na promocje i się udało ;) Pianka Skin79 BB Cleanser O2 rewelacyjnie oczyszcza skórę i zmywa bez problemu każdy rodzaj podkładu czy krem bb. Pianka ma żelową konsystencję, ale w połączeniu z wodą zamienia się w delikatną piankę, która łatwo rozprowadza się po skórze twarzy, rozpuszczając wszelki bród na skórze. Dzięki czemu jest bardzo wydajna, ale i skuteczna. Po umyciu skóra jest oczyszczona, miękka i gładka w dotyku, rozjaśniona. Zauważyłam, że w tym miesiącu nie miałam jakiś większych problemów z niedoskonałościami- nawet w te kobiece dni.
Minusem jest zapach pianki - jak dla mnie specyficzny. Czasem mi to nie przeszkadza, a czasem kiedy mnie głowa boli drażni mnie ten zapach. 
Piankę używam rano i wieczorem (przy użyciu płatka silikonowego z firmy Donegal). 



Opis producenta:
"Skin79 Aloe Aqua Soothing Gel
Łagodzący żel aloesowy 99 % - 300 g.
Łagodzący żel aloesowy składa się w 99% z czystego aloesu pochodzącego
z wyspy Jeju (Dżedżu, najmniejszej prowincji Korei Południowej).
Czysty ekologicznie żel ma nieocenione właściwości pielęgnacyjne.
Działa kojąco na skórę wrażliwą i podrażnioną. Zapewnia długotrwałe nawilżenie
bez śladu tłustej warstwy.
Pobudza regenerację naskórka.
Przyjemnie pachnie.
Idealny dla każdego typu cery, od wrażliwej i suchej, po tłustą i trądzikową.
Można stosować do twarzy, ciała i włosów.
Najlepiej na nieco wilgotną skórę."


Skład:

Aloe Barbadensis Leaf Juice (99,4%), Allantoin, Disodium EDTA, Trehalose, Sodium Hyaluronate, Methylpropional, Sodium Polyacrylate, Carbomer, Tromethamine, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Polysorbate 20, Fragrance, Water, Glycerin, Malva Sylvestris (Mallow) Extract, Mentha Piperita (Peppermint) Leaf Extract, Primula Veris Extract, Alchemilla Vulgaris Extract, Veronica Officinalis Extract, Melissa Officinalis Leaf Extract, Achillea Millefolium Extract, Butylene Glycol, Ethyl Hexanediol, 1,2-Hexanediol Citrus Limon (Lemon) Fruit Extract, Citrus Aurantifolia Fruit Extract, Hydrolized Collagen.



Łagodzący żel aloesowy był nieplanowanym zakupem, ale jestem z niego bardzo zadowolona. Stosuje go na ciało i czasem na twarz. Żel ma lekką konsystencję, która prawie natychmiast się wchłania i nawilża naszą skórę. Nie zostawia żadnych śladów ani żadnego nieprzyjemnego filmu na skórze i ubraniach. Jednym minusem jest dla mnie to nieprzemyślane opakowanie. Żel jest prawie jak woda, więc rozlewa się wszędzie i wszędzie jest go pełno choć ma plastikowe zabezpieczenie. 

Do zamówionych produktów dołączane są również próbki innych kosmetyków, dzięki czemu możemy przetestować nowe produkty. To jest ogromny plus.




Wszystkie produkty zamawiam na stronie: http://www.skin79-sklep.pl/ .
Produkty nie są tanie, ale jakościowo naprawdę bardzo dobre. Śledząc stronę SKIN79 zauważyłam, że często są tam różne promocje i można kupić te kosmetyki w dobrej cenie.
Na razie nie planuje żadnych większych zakupów ze strony tej firmy, ale nigdy nie mówię nigdy ;) 
Najbardziej podoba mi się w nich to, że efekty rzeczywiście są widoczne i moja skóra jest w lepszym stanie. Dzięki czemu skóra nie wymaga jakieś wielkiej pielęgnacji i zajmuje niewiele czasu. 

Pozdrawiam - Madzia :)


poniedziałek, 21 listopada 2016

Maybelline: SuperStay 24H- podkład kryjący

Witajcie,
dzisiejszy post będzie dotyczył podkładu kryjącego marki Maybelline SuperStay 24H. Dostałam wiele pytań o niego, zatem i odpowiadam na nie :). Podkład kupiłam we wrześniu, podczas promocji - 50% razem z kartą Lifestyle w Superpharm. Niestety ceny nie pamiętam. Odcień, jaki posiadam to 10 Ivory. Jest jeszcze jeden jaśniejszy odcień 005 light beige, ale mam wrażenie, że wpada on w różowe tony.



Plusy:
+ trwałość podkładu
+  dobre krycie
+ lekka konsystencja- nie za rzadka ani nie za gęsta
+ rozprowadzanie podkładu
+ wykończenie
+ cena
+ higieniczne opakowanie z pompką

Minusy:
- zbyt mała gama kolorystyczna...


Podkład używam od 2 miesięcy i go lubię. Używam go na przemian z Rimmel Lasting Finish 25h. Najlepiej sprawdza mi się w duecie z kremem Dermedic Hydrain 3 Hialuro. Lubię jego wykończenie na skórze - matowe, ale tak nie do końca.  Po nałożeniu tego podkładu nie nakładam już na niego  żadnego pudru. Podoba mi się efekt samego podkładu, bo wygląda naturalnie. Wytrzymuje u mnie ok. 10 H, bez żadnych poprawek. Po tym czasie skóra w strefie T (czoło, nos) zaczyna się świecić.  Co prawda odcień mógłby być troszkę jaśniejszy... Dobrze kryje wszelkie zaczerwienienia oraz niedoskonałości cery. Jeśli chodzi o jego ścieralność to nie ściera się gdy przykładamy telefon do twarzy, nie zostaje również na ubraniach. Jednakże, gdy używamy chusteczki do nosa wówczas można zauważyć, że podkład się ściera.
SuperStay 24H często jest na promocji, więc można go upolować na prawdę w dobrej cenie.

Pozdrawiam serdecznie- Madzia :)


czwartek, 17 listopada 2016

Tag kosmetyczny, czyli poznajmy się bliżej :)

Witajcie,
dziś przychodzę do was z tagiem kosmetycznym, który ma na celu bliżej poznać nas - blogerki właśnie z tej strony urodowo-kosmetycznej :).  Do realizacji tego tagu zmotywował mnie post Ady z blogu Glow Up oraz nominacja Patrycji z blogu Kobiecym okiem,  nie mogę zawieść dziewczyn zatem zaczynamy :)


1. Ile razy dziennie myjesz swoją twarz? – 2x dziennie: rano i wieczorem. Wieczorem używam do tego silikonowej szczoteczki z firmy Donegal. Jest to taki płatek silikonowy z włoskami, który służy do oczyszczania i masażu twarzy.

2. Jaki masz typ cery? Mieszana w kierunku suchej i wrażliwej.

3. Co jest obecnie Twoim ulubionym produktem do mycia twarzy? Pianka głęboko oczyszczająca ze Skin 79:  SKIN79 BB Cleanser O2.


4. Czy używasz peelingów do twarzy? – Tak, ale nie jestem w tym systematyczna...

5. Jaka to marka? Perfecta.

6. Jakiego kremu do twarzy używasz?  – Dermedic: Hydrain 3 Hialuro krem - żel ultranawilżający -jest to krem - żel nawilżający na dzień i na noc.

7. Czy masz piegi? Nie

8. Używasz kremu pod oczy? Nie, ale powinnam już.

9. Jakiego podkładu używasz? – Rimmel Lasting Finish 25 H na zmianę z  Maybelline Superstay 25H.

10. Co z korektorem? – Używam, jak mam potrzebę: ostatnio jest to Catrice Liquid Camouflage bądź Astor Perfect Stay, Concealer 24 h + Primer na zmianę.

11. Jakiej maskary teraz używasz? –  Aktualnie jest to mascara Maybelline Lash Sensational.

12. Używasz bazy pod makijaż? Nie.

13. Ulubiony kolor cienia do powiek? Obecnie to brązy, chłodne róże, fiolety, które podbijają mi zielony kolor tęczówki.

14. Kredka do oczu, czy eyeliner w płynie? Zdecydowanie kredka, łatwiej jest mi zrobić nią kreskę i ewntualnie skorygować jakieś błędy.

15. Używasz korektorów mineralnych? Nie.

16. Ulubiona szminka i konturówka? Pomadki z Golden Rose Velvet Matte Lipstick, a konturówek nie używam.

17. Ulubione błyszczyki – Nie mam.

18. Kupujesz kosmetyki na e-bay/allegro? Czasami.

19. Lubisz kosmetyki z drogerii? Oczywiście, że tak.

20. Czy kupujesz swoje kosmetyki od ulicznych sprzedawców lub na bazarach? Nie.

21. Czy chciałabyś chodzić na lekcję wizażu? Oczywiście, że tak. To jedno z moich marzeń :)

22. Czy zdarza Ci się nadmiernie nakładać makijaż? Nie, zawsze staram się wyglądać naturalnie, a nie karykaturalnie ;)

23. Zbrodnia w makijażu, której nie możesz przeżyć? – Nie podoba mi się w makijażu: źle dobrany podkład, który daje efekt maski; karykaturalnie namalowane brwi  oraz nadmiar wszystkiego na twarzy- makijaż zamiast podkreślać urodę danej kobiety szpeci ją.

24. Lubisz kolorowe makijaże? To zależy od rodzaju makijażu, okoliczności na jaki jest zrobiony :)

25. Jeśli miałabyś wyjść z domu używając tylko jednego produktu, co by to było? – Tusz do rzęs
False Lash Wings Sculpt Mascara z L'Oréal Paris .

26. Czy wychodzisz z domu bez makijażu? –  Tak.

27. Czy sądzisz, że wyglądasz dobrze bez makijażu? – Hmm, nie wiem. Zależy od dnia i stanu mojej cery.

28. Jakiego szamponu i odżywki do włosów używasz? – W tej chwili używam szampon i odżywkę z tej samej serii, czyli Gliss Kur Ultimate Volume - jest to szampon regenerujący oraz nadający objętość.

29. Ulubiona maseczka do twarzy? Ostatnio moją ulubioną maseczką do twarzy jest różana maseczka ze Skin 79: Rose Waterfull Mask .


30. Jaki jest twój ulubiony pędzel do makijażu? – Nie mam ulubionego żadnego konkretnego pędzla. Bardzo lubię pędzle marki Hakuro, a w szczególności nie wyobrażam sobie makijażu i robienia kreski bez pędzelka z Hakuro H85.

31. Jaki kosmetyk ostatnio kupiłaś? – Lakiery hybrydowe z Em Nail.

32. Ulubione perfumy? – Moje ulubione perfumy to CHANEL Coco Mademoiselle. Jestem po uszy zakochana w tym zapachu :) Jest to świeży, kobiecy, orientalny, kwiatowy zapach, który uwodzi swoją wonią ;) Bardzo lubię również wodę perfumowaną z Avon - Treselle.


33. Ulubiony lakier do paznokci/marka? Bardzo lubię lakiery do paznokci z Eveline z serii mini max oraz Rimmell Salon Pro.

Mam nadzieję, że podobał wam się  ten post. Zachęcam wszystkie chętne dziewczyny do odpowiedzi na ten tag. Możemy poznać się bliżej i wymienić  ze sobą swoje opinie. Jeszcze raz dziękuje Adzie i Patrycji za waszą nominację i udział w zabawie.

Pozdrawiam - Madzia :)



poniedziałek, 14 listopada 2016

NACOMI: maska algowa typu peel-off o działaniu rozjaśniającym z borówką i wit. C

Hej,
dziś jak widzicie po tytule przychodzę do Was z recenzją maski algowej do twarzy z firmy NACOMI. Osobiście jestem ogromną fanką maseczek typu peel-off, a od jakiegoś czasu również maseczek algowych. Stosowanie mask algowych znane jest już od czasów starożytnych. Ten rodzaj maseczek dostarcza naszej skórze dużą porcję składników regenerujących oraz nawilżających, dzięki czemu nasza skóra jest dogłębnie odżywiona.


Maseczka borówkowa jest w formie drobno zmielonego proszku, który należy należy dokładnie zmieszać z letnią wodą (ok.20 stopni)  w proporcji 20g proszku na 60g wody aż do uzyskania jednolitej masy i natychmiast nałożyć na skórę twarzy, omijając okolice oczu i ust. W innym wypadku z maseczki zrobi się taka galareta, która do niczego się nie nadaje.  Następnie po ok. 15 minutach należy maseczkę zdjąć, rozpoczynając od szyi. Maseczka umieszczona jest w plastikowym pojemniku o pojemności 100 ml. Zdaniem producenta maseczka starczy na 2 razy, mi czasem wychodzi 3-4. W zależności od tego ile dam wody do rozpuszczenia proszku. Maseczka nie może być zbyt rzadka gdyż spłynie nam z twarzy.


Dzięki zawartości borówki oraz witaminy C, maska algowa marki Nacomi jest głównie polecana dla cery z przebarwieniami, zaczerwienieniem oraz dla cery wrażliwej. Pomaga odzyskać właściwy poziom nawilżenia skóry oraz chroni ją przed zaczerwienieniami i podrażnieniami. Polecana jest również do pielęgnacji cery naczynkowej gdyż borówka bogata jest w antyocyjany, które odpowiadają za wzmocnienie struktury kapilarnej naczyń krwionośnych.


Plusy:
+ maseczka bardzo ładnie nawilża naszą skórę
+ rozjaśnia skórę
+ zmniejsza zaczerwienienia
+ daje uczucie chłodu i ukojenia
+ skóra po jej użyciu jest miękka i ze zmniejszonymi porami
+ przystępna cena

Minusy:
- dostępność- wiem, że można ją kupić w Hebe stacjonarnie, a tak to przez internet
- troszkę jest zabawy z przygotowaniem maseczki i prawidłową jej aplikacją na twarz, ale to nie jest jakiś wielki problem do przeskoczenia;  jak to mówią praktyka czyni mistrza ;)


Moim zdaniem jest to bardzo fajna, profesjonalna maseczka algowa do wykonania w domu. Choć jest trochę zabawy z jej aplikacją, a następnie jej zdejmowaniem- nie zawsze wychodzi nam tak jak trzeba i na skórze pozostają resztki maseczki, którą nie można zdzierać bądź zdrapywać na siłę, lecz delikatnie zmyć wacikiem nasączonym tonikiem lub płynem micelarnym. Mimo tego efekty jakie daje są niesamowite i od razu widoczne. Bardzo lubię do niej wracać i jak tylko mam więcej czasu to ją zawsze aplikuje. 

Dajcie znać co myślicie o maseczkach algowych i czy stosujecie je w swojej pielęgnacji :)

Pozdrawiam- Madzia :)



sobota, 12 listopada 2016

Kocia miłość :)

Hej,
witam was serdecznie w ten zimny, listopadowy dzień. U mnie w Krakowie właśnie pada pierwszy śnieg w tym roku. Dziś sobota, długi weekend dlatego pomyślałam, że przyjdę do was z lekkim postem.
W pierwszym poście tutaj wspominałam, że czasem będę pisać również o naszej kotce o imieniu Słodka. Słodką przygarnęliśmy i uchroniliśmy razem z Mężusiem przed pójściem do schroniska. Poprzednia rodzina nie mogła się już zajmować Słodką choć bardzo chciała, a my mieliśmy w planach kotka, ale nie wiedzieliśmy, że nastąpi to tak szybko...

Słodka

Gdy zobaczyłam Słodką pierwszy raz na zdjęciu to z ręką na sercu mogę powiedzieć, że zakochałam
się w niej od pierwszego wejrzenia. Początki mieszkania z kotką były śmieszne. Wynikało to z tego, że nigdy nie mieszkałam z kotkiem pod jednym dachem- od małego wychowywałam się z pieskami. Rzec można było nawet, że byłam typową psiarą i raczej myśl o kotkach była dla mnie abstrakcją. Obie musiałyśmy się dotrzeć i nauczyć żyć ze sobą. A teraz obie trzymamy ze sobą sztamę. I tak miłość Słodkiej zmieniła mnie z zatwardziałej psiary na zakochaną po uszy w kotkach kociarę ;).

Ariel

Razem z Mężusiem jesteśmy sportowcami, więc w czasie sezonu zdarza nam się wyjeżdżać na 2-3 dni, w których odbywają się zawody. Wówczas Słodka zostawała sama i tęskniła za nami. Nie chciała jeść, była osowiała... Dlatego też zdecydowaliśmy się na drugiego kotka.... I właśnie dziś mija równo  dwa miesiące od kiedy Arielka jest z nami.


Arielkę zaadoptowaliśmy ze schroniska. Dlaczego wybraliśmy ją? Myślę, że to ona nas wybrała. Dziewczynka była tak zdeterminowana by poprawić swój los, że uciekła z ciasnej klatki. To był moment kluczowy, który zaważył nad jej wyborem. Skąd się wzięło jej imię? Wczoraj opowiadałam na snapie (wheeldreamgirl9). Jak byłam dzieckiem, bardzo lubiłam bajkę pt. "Mała syrenka", w której właśnie tytułowa bohaterka miała na imię Ariel i właśnie nasza malutka kocia odziedziczyła imię po niej.


Nasze początki z Ariel były trudne. Słodka nie akceptowała małej. Była zazdrosna o nią i wściekła. Zaczęła być agresywna wobec mnie: gryzła i drapała znienacka. Były momenty, że zaczynałam się jej bać.... Nad Arielką powoli zaczynały gromadzić się czarne chwilę.... Mieliśmy już umówiony transport, byliśmy po rozmowie z panią weterynarz... Wystarczyło wykonać jeden telefon i mała by wróciła tam skąd przybyła... Jednak my do samego końca nie byliśmy zdecydowani co dalej robić....
W ostateczności podjęliśmy decyzję, że mała zostaje z nami jeszcze przez tydzień i jeżeli sytuacja ze Słodką się nie zmieni wówczas zwrócimy ją do schroniska.



Na szczęście podczas tego tygodnia sytuacja diametralnie się zmieniła. Duża zaakceptowała małą. Wiadomo, że może nie jest aż tak bardzo szczęśliwa z tej sytuacji, ale przynajmniej agresja w stosunku do mnie zniknęła. Kotki bawią się ze sobą, rozrabiają ze sobą. W domu panuje czasem totalne szaleństwo.

Obecność kotków w domu wiele nam daje. Móc patrzeć jak Arielka rośnie, uczy się wszystkiego od podstaw, a Słodka na każdym kroku okazuje swoją wdzięczność, że jest z nami jest po prostu bezcenna i nie do opisania. Ich miłość, lojalność, wdzięczność, ogrom uśmiechu i radości- coś pięknego :) Słodka i Ariel są członkami naszej rodziny, więc bardzo mocno je kocham i nie wyobrażam sobie życia bez tych kocich dziewczynek.

A wy, macie jakiegoś pupila w domu?
Pozdrawiam was bardzo serdecznie - Madzia :)


środa, 9 listopada 2016

DERMEDIC: Hydrain 3 Hialuro krem - żel ultranawilżający

Hej,
Przychodzę dziś do was po miesięcznej przerwie, która spowodowana była różnymi problemami zdrowotnymi, które niestety w mniejszym bądź większym stopniu ciągną się dalej...
Życie jest nieprzewidywalne i nie ma możliwości, abyśmy mogli wszystko przewidzieć. Możemy starać się zapobiegać jakimś rzeczom, ale nie uda nam się uchronić przed wszystkim. Przejdźmy jednak do konkretów, a mianowicie chcę się podzielić z wami opinią pewnego nawilżającego kremu do twarzy- Dermedic: Hydrain 3 Hialuro  krem - żel ultranawilżający.


Hydrain 3 Hialuro krem - żel ultranawilżający jest to krem o konsystencji żelu. Jego zawartość umieszczona jest w szklanym pojemniku o gramaturze 50 g z datą ważności po otworzeniu słoiczka 6 miesięcy. Krem przeznaczony jest do każdego rodzaju skóry, szczególnie tej wymagającej intensywnego nawilżenia. Może być stosowany również przez osoby z cerą trądzikową bądź w czasie terapii dermatologicznej.


Skład według INCI
Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Urea, Glycerin, Methylpropanediol, Isocetyl Stearate, Hialuronian sodu, Betaine, Cetyl Alcohol, Squalane, Tocopheryl Acetate, Polyacrylamide, C13-14 Isoparaffin, Laureth-7, Acrylates / C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Triethanoloamine, DMDM Hydantoin, lodopropynyl Butylcarbamate, Parfum, Cl 42090.


Jakiś czasem temu dostałam przesyłkę od Superpharm, w której między innymi była próbka właśnie tego kremu. Po wykorzystaniu tej próbki zdecydowałam się na zakup w pełni wymiarowego produktu. Moja skóra jest mieszana w stronę suchej, a zdarza się i przesuszonej. Jest bardzo wrażliwa więc z uwagą muszę wybierać produkty, gdyż mogę zrobić sobie "kuku". 


Plusy:
+ lekka konsystencja, rzeczywiście jest to krem -żel
+bardzo szybko się wchłania, nie pozostawia żadnego śladu na skórze
+ bardzo dobry krem pod makijaż
+ uczucie ukojonej oraz głęboko nawilżonej skóry
+ nie zapycha a także nie tworzy niespodzianek na twarzy
+ przyjemny zapach
+ wydajny używam od miesiąca codziennie i zostało mi jeszcze pół słoiczka kremu
+eleganckie opakowanie (szklany słoiczek)


Minusy:
- wysoka cena ( ok.40 zł, ale często można go kupić w promocji- ja zakupiłam go w Superpharm za 19,99 zł)
- brak filtru UV

Według mnie jest to jeden z najlepszych kremów jakie kiedykolwiek stosowałam. Szczególnie teraz w okresie grzewczym, gdzie moja skóra wariuje ze względu na nagłe zmiany temperatury ( w mieszkaniu ciepło, na zewnątrz zimno) nawilżenie jest podstawą. Spisuje się rewelacyjnie: skóra jest nawilżona bez suchych skórek, mięciutka, podkład się nie roluje- pozostaje cały dzień na swoim miejscu. Czego można chcieć więcej? :) 

Dajcie znać w komentarzu czy miałyście go i jak się u was sprawdził. Bardzo ciekawa jestem waszych opinii.

Buziaki i do następnego
- Wasza Madzia :)