środa, 5 lipca 2017

Bioderma: Atoderm Nutritive - Odżywczy krem do skóry suchej i osłabionej

Hej,
jak wiecie jestem posiadaczką cery mieszanej w kierunku suchej i wrażliwej dlatego też ogromną uwagę przywiązuje do nawilżenia skóry. Nie lubię, gdy moja skóra jest ściągnięta, sucha, zaczerwieniona. Szukam produktów, które mocno nawilżają: na dzień takich, aby również szybko się wchłaniały i współgrały z podkładami. Natomiast na wieczór mogą to być produkty, które są  treściwsze i mają cięższą konsystencje. W nowościach grudnia pokazałam wam ten produkt o którym mowa, czyli Bioderma Atoderm Nutritive - Odżywczy krem do skóry suchej i osłabionej. Dziś przyszła pora na jego recenzję. Zapraszam :)

odżywczy krem, krem do cery suchej

Krem kupiłam w celu mocnego nawilżenia na wieczór. Tym bardziej, że był to okres zimowy. Mróz, zimny wiatr, grzejniki mocno przesuszają mi skórę, więc mocne nawilżenie to podstawa. Krem kupiłam w cenie promocyjnej za 14,90 zł. Produkt jest w plastikowej tubce, z której łatwo można  wydobyć krem. Krem posiada biały odcień i dość lekką konsystencję. Łatwo się rozprowadza i wsmarowuję w skórę. Jednak potrzeba chwili by się wchłonął.


Początkowo byłam mocno zadowolona z jego działania. Rzeczywiście krem Bioderma Atoderm Nutritive dobrze nawilża skórę. Na długo pozostawia na skórze ochronny film, który chroni ją przed szkodliwymi czynnikami. Krem stosowałam na wieczór. Rano po przebudzeniu skóra była miękka i nawilżona. Próbowałam go użyć na dzień, ale jakoś nie współgrał z podkładami. Po około 3 tygodniach zauważyłam, że na skórze zaczęły pojawiać się niedoskonałości. Nie byłam do końca przekonana czy to jest jego sprawka, gdyż również wówczas testowałam kilka innych nowości, dlatego te z zrobiłam sobie przerwę od niego. 


Jakiś czas temu, gdy moja skóra wariowała (pisałam wam o tym w poprzednim poście) i potrzebowała silnego nawilżenia wróciłam do tego kremu. Krem co prawda nawilżał, ale powodował u mnie zaczerwienie. Dodatkowo krem zatyka pory... Zauważyłam, że od kiedy go używam na buzi pojawiają się bolące, ropne, podskórne niedoskonałości.  Jak go odstawiłam to od razu mi przeszło. Wówczas upewniłam się, że niestety, ale ten krem nie jest dla mnie...

Firma Bioderma jest bardzo dobrą firmą i lubię jej dermokosmetyki. Niestety z kremem Bioderma Atoderm Nutritive się nie polubiliśmy. Natomiast bardzo lubię różowy płyn micelarny od Biodermy oraz olejek do kąpieli i pod prysznic Bioderma Atoderm.

Pozdrawiam serdecznie i zapraszam na kolejny post :)
- Wasza Madzia :)


10 komentarze

  1. Jeśli zapycha to zdecydowanie się nie skuszę. Już teraz nie mogę sobie poradzić z tą moją cerą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Skład bardzo średni, nic dziwnego, że Cię zapchał :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Z Biodermą trzeba uważać, sama zraziłam się nie raz do tej marki. Jak już polecam Pharmacesis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Pharmacesis mam krem z filtrem 30 i jestem z niego zadowolona.

      Usuń
  4. Jeszcze nigdy nie miałam żadnego kosmetyku tej firmy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam płyn micelarny i olejek do mycia "_

      Usuń
  5. z natury mam skórę mieszaną...bardziej w strone tłustej, dlatego też ten krem chyba nie dla mnie. Ale tak jak Ty płyn micelarny uwielbiam :-)
    Natalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płyn micelarny od Biodermy jest super. Uwielbiam ten różowy. Pozdrawiam

      Usuń

Bardzo serdecznie dziękuje za pozostawione komentarze :)
Odwdzięczam się za każdą obserwacje - tylko daj mi znać :)
"Kwadrans dla Ciebie" jest miejscem, które tworzymy razem :)