poniedziałek, 3 września 2018

Selfie Project: #LuckySeal - nawilżająca maska na tkaninie

Hej,
mamy już wrzesień. W powietrzu wyczuwalna jest zbliżająca się jesień. Powoli robię porządki w szafie, jak również w woskach zapachowych, które umilają mi długie jesienne oraz zimowe wieczory. U mnie początek września to głównie wizyty lekarskie u różnych specjalistów. Dziś już zaliczyłam kontrolę u neurologa. Dlatego też w niedzielny wieczór postanowiłam zrelaksować się z nawilżającą maseczką do twarzy na tkaninie Selfie Project #LuckySeal. Zapraszam na jej recenzję.

Selfie Project #LuckySeal nawilżająca maska na tkaninie, Selfie Projekt maska nawilżająca, maska w płachcie, nawilżenie skóry,

Uwielbiam maski w płachcie, głównie z tego powodu, że są wygodne w użyciu. Nie trzeba ich specjalnie przygotowywać, a następnie zmywać. Ostatnio wiele się słyszy na temat marki Selfie Project i jej produktów, dlatego też z ciekawości chciałam przetestować jakiś ich produkt. Zdecydowałam się na Maskę nawilżającą na tkaninie #LuckySeal. Czytałam na jej temat wiele sprzecznych opinii. Dlatego bardzo byłam ciekawa jak się u mnie sprawdzi. 


Zacznijmy od początku. Płachtą tej maski jest delikatna tkanina z naturalnej bawełny, która bardzo dobrze  dopasowuje się do kształtu twarzy. Na płachcie znajduje się wizerunek foki, jednak jak nałożymy ją na twarz nie wygląda ona już tak ładnie. Ogromnym plusem maski jest to, że jest dobrze nasączona i długo pozostaje wilgotna. Należy wiedzieć i pamiętać, że nigdy nie czekamy, aż maska całkowicie wyschnie na buzi, gdyż zamiast dostarczyć skórze wartościowych składników wysuszy ją.
Muszę zwrócić uwagę na to, że maska jest dość mocno perfumowana. Nie jestem zwolenniczką aż tak intensywnie pachnących kosmetyków. Mi bardziej to przeszkadza niż relaksuje.


Podsumowując, maska jak dla mnie nie jest zła, ale też nie jest jakaś rewelacyjna. Po nałożeniu maski na twarz miałam wrażenie lekkiego pieczenia skóry. Uczucie to bardzo szybko minęło. Po ściągnięciu maski z twarzy, czyli po ok. 10 minutach skóra była nawilżona. Jednakże nie jest to takie nawilżenie, jakiego wymaga cera sucha. Rano jak wstałam skóra była zmatowiona, a nie nawilżona i odżywiona tak jak ma to miejsce w przypadku innych masek nawilżających. Myślę, że maska Selfie Project #LuckySeal zdecydowanie lepiej sprawdziłaby się  u cer tłustych.

Dajcie znać czy miałyście tą maskę i jak się u was ona sprawdziła.

Buziaki - Madzia :*
 


28 komentarze

  1. z tej serii niedawno kupiłam maskę-pandę, ale jeszcze jej nie testowałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać jak się sprawdzi u Ciebie i czy warto jest ją przetestować :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Chętnie je wypróbuję, może akurat te mi się sprawdzą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana daj znać jak się u Ciebie sprawdzi :)

      Usuń
  3. Niestety z tym pieczeniem to u mnie raczej nie zdalaby egzaminu, wybiore raczej inne maseczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam tej maski, trochę te pieczenie mnie odtrąca, bo ja mam bardzo wrażliwą cerę. Mam nadzieję, że jesteś zdrowa, zaniepokoiłaś mnie tymi lekarzami. Zdrówka kochana. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie za troskę. Ogarnęłam prawie wszystkie sprawy. Jednak w październiku czeka mnie drobny zabieg na kręgosłup... Buziaki i pozdrawiam serdecznie :*

      Usuń
  5. Nie wiem czy sprawdziłaby się w przypadku mojej, dość wrażliwej cery. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przypadku cery wrażliwej nie polecam... Są lepsze maski w płachcie niż ta.

      Usuń
  6. Nie znam marki, tego typu maseczki stosuję. Teraz jest na nie moda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością maski w płachcie są wygodne w użyciu i wiele firm je wypuszcza.

      Usuń
  7. Bardzo byłam ciekawa Twojej opinii na jej temat. Tak wiele o nich słyszałam na instagramie, że myślałam, że to będzie coś, a tu jednak nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również słyszałam wiele na ich temat. Jakoś maski w płachcie z tej firmy nie przekonały mnie do siebie.

      Usuń
  8. Wydaje się przeciętna. Może na mojej mieszanej cerze wypadłaby lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że na cerze mieszanej mogłaby się sprawdzić. Jednak moim zdaniem jest wiele lepszych masek niż ta.

      Usuń
  9. Nie miałam produktów tej marki, wpisuję na listę!

    Pozdrawiam serdecznie

    Renata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje i również bardzo serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
  10. Maski w płatach są bardzo wygodne w użyciu, również bardzo je lubię.

    OdpowiedzUsuń
  11. ja mam cerę mieszaną i przy użyciu tej maseczki też odczuwałam lekkie mrowienie, po zdjęciu skóra była fajnie nawilżona i napięta, generalnie mam o niej raczej dobre zdanie ;) I bardzo polecam z tej marki czarną maseczkę na zaskórniki (w tubce).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za polecenie. Muszę się za nią rozejrzeć ;) Pozdrawiam :)

      Usuń
  12. Od pewnego czasu również używam masek w płachcie, ze względu na wygodę. Kilka mi podeszło, kilka niestety tak jak i u Ciebie się nie sprawdziło. Mam nadzieję, że kolejne strzały będą lepsze ;-)

    blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje :) ja też mam taką nadzieję :) Pozdrawiam :)

      Usuń

Bardzo serdecznie dziękuje za pozostawione komentarze :)
Odwdzięczam się za każdą obserwacje - tylko daj mi znać :)
"Kwadrans dla Ciebie" jest miejscem, które tworzymy razem :)